Strony

Archive for the ‘Inwestowanie i giełda’ Category

Czy warto inwestować finanse w akcje?

Zdania są podzielone, wszystko zależy od tego jak akcje aktualnie stoją i jakie są rokowania. Oczywiście to nie my musimy się tym wszystkim zajmować, ale musimy mieć jakiekolwiek pojęcie o tym. Inwestując w akcje nigdy nie mamy pewności, że odzyskamy pieniądze, które w to włożyliśmy, ponadto właśnie bardzo często się zdarza, ze tracimy i to kolosalne kwoty. Dodatkowo, często zdarza się, ze ludzie są zbyt pazerni i nawet gdy już zarobią dość sporo, chcą ciągle więcej, aż w końcu stracą więcej niż zarobili. Jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ interesując się tym możemy naprawdę zbić fortunę, ale też dużo stracić. Powierzając swoje pieniądze w domach maklerskich trzeba wykazać się sporą odwagą. Niestety oni nie gwarantują tego, że się zyska. Wiadomo, robią wszystko, aby tak było, ale czasami nie da się uratować zainwestowanych pieniędzy. Warto się zastanowić czy jest sens aż tak bardzo ryzykować, szczególnie, że są inne możliwości powiększenia swojego kapitału, na przykład na obligacjach, funduszach inwestycyjnych, czy w nieruchomościach.

MAJESTATYCZNY RYS

Wieszcz-bard-starzec zwraca się tu do przeanielonych mło­dzieńców, do „młodziuchnych” insurgentów, do „młodzianków Polski — jej aniołów”, odchodzących w śmierć męczeńską. O   nastroju mesjanistycznym świadczy nie tylko aura całego wiersza, ale i odwołanie wprost do Widzenia księdza Piotra z III części Dziadów. „Kończcież trud trudów!”, „Kończcież, co w duchu wieszczów się poczęło!”, wzywa Zaleski parafra­zując wizję męża — „namiestnika na ziemskim padole”: „A ży­cie jego — trud trudów, A tytuł jego — lud ludów”. Ujawnia też i potwierdza romantyczne, czynne przywództwo poezji wie­szczej, nazywając wojaków stepowych i leśnych „bohaterski­mi wychowańcami pieśni Mickiewiczowskiej”. Dzięki nim właśnie dokonuje się chrzest Pański Polski między naroda­mi — „Byśmy na wieki już nie umierali”.Rys mesjanistyczny łączy się z mistycznym — realni boha­terowie powstania styczniowego w utworze Zaleskiego przy­pominają bojujące duchy z wierszy ostatniego okresu Słowac­kiego. Ta „ciżba w bieli”, te błyskawicujące „bezcielesne du­chy”, toż przecież przeanieleni Polacy, którzy — gdy „praw­dziwie powstaną”, to „składek zbierać nie będą narody”, „któ­rzy za duszę walczą tylko duszą” — bez „zwierzęcego krzyku”. Dokonała się już bowiem najważniejsza przemiana: „duch od­był robotę W przeświętych serca ludzkiego ciemnicach”.